Modlitwa, konferencje i wspólne uwielbienie zgromadziły setki wiernych w amfiteatrze pod Grojcem w Żywcu. Druga edycja wydarzenia „Magnificat – Uwielbiaj z nami!” stała się okazją do wysłuchania konferencji i świadectw zaproszonych gości. Był to też czas spotkania – w szczególności z Gościem Specjalnym, który każdego z nas zna osobiście.

Głośne “Magnificat” zabrzmiało już na samym początku wydarzenia, które rozpoczęło się właśnie od tych słów, które zostały odśpiewane przez zespół niemaGOtu. Po krótkim przywitaniu uczestników rozpoczęła się pierwsza z trzech zaplanowanych konferencji, a jej prelegentem był o. Adam Szustak – dominikanin, autor kanału Langusta na palmie.
Uczta? Dobra! Kiedy i gdzie?
Dominikanin podkreślił, że Jezus każdego zaprasza na ucztę obfitości, której nie jesteśmy w stanie “przejeść”, gdyż jest na tyle hojna. Zaznaczył, że Ewangelia o weselu w Kanie Galilejskiej choć jest znana to niestety często nie zdajemy sobie sprawy jak jest istotna. “Przyszedłem całą ludzkość zaprosić na najbardziej wypasioną ucztę, jakiej świat jeszcze nie widział” – właśnie to miał uzmysłowić uczniom cud, którego dokonał.

“Byliście kiedyś na weselu, gdzie było 600 litrów wina? Jeśli tak, to na pewno nie pamiętacie” – powiedział z humorem, po chwili podkreślając, że Chrystus robi ucztę, której ludzie nigdy jeszcze nie widzieli. On mówi do uczniów: “Panowie, Ja mam taki projekt, taką obfitość, jakiej jeszcze nie widzieliście w życiu”.
o. Adam podzielił się również świadectwem życia wspominając chociażby śmierć swojego ojca, który w ostatniej godzinie życia pozwolił się złapać Bożemu Miłosierdziu. Część świadectwa poświęcił historii związanej z “Traktem o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” autorstwa Ludwika Maria Grignion de Montfort zaznaczając, że przez oddanie się Maryi w niewolę nie rozporządza już niczym. “Zróbcie wszystko cokolwiek Wam powie” – te słowa mogą stać się dewizą naszego życia.
Różaniec bronią, z której strzela się do szatana
Aktor Dariusz Kowalski podzielił się z uczestnikami sobotniego wydarzenia zarówno dziełami literatury polskiej, które nawiązywały do Maryi, jak i osobistym świadectwem życia. To właśnie różaniec jest modlitwą, którą odmawia każdego dnia wraz ze swoją żoną. “Najważniejsza w modlitwie jest pokora. Nawet, gdy to jest tzw. odklepywanie to najdoskonalszymi słowami jakie mogą być […] to broń, z której strzela się do szatana” – wspomina dodając, że w naszym nierzadko monotonnym, szarym życiu jest miejsce na tę wielką modlitwę – niezależnie czy w podróży, w drodze do pracy czy w innych okolicznościach staje się ona uświęceniem codzienności.

Pan Dariusz wspomniał też o swoich spotkaniach z Maryją: “Zawsze jak jestem na Jasnej Górze, to staram się podejść blisko tej ikony. Oczy Maryi za każdym razem są inne. Mam wrażenie, że Maryja za każdym razem inaczej na mnie patrzy i to zawsze ma związek z tym, w jakiej sytuacji życiowej jestem. Jedno oko ma bardziej groźne, drugie – łagodne, jakby chciała coś mi powiedzieć, to jest niesamowite!
Każdy z nas tęskni za życiem w całkowitej bliskości Boga
Ksiądz Kamil Kuchejda nakierował uczestników wydarzenia na obraz Maryi jako wzoru człowieka żyjącego pełnią łaski. Wskazał, że Maryja jest obrazem człowieczeństwa, które nie jest skażone grzechem. Zaznaczył, że Jej życie jest zaproszeniem do tego, by zaufać Bogu także wtedy, gdy Jego plan przekracza ludzkie wyobrażenia, gdy prowadzi na pierwszy rzut oka zupełnie niezrozumiałą drogą.

“Każdy z nas tęskni za takim życiem, jakie przeżywała Maryja – życiem w całkowitej bliskości Boga” – to zdanie, które najlepiej podsumowuje konferencję diecezjalnego duszpasterza młodzieży.
Najważniejszy z gości – zawsze obecny
Centralnym momentem spotkania była adoracja Najświętszego Sakramentu, podczas której uczestnicy mogli wsłuchać się w głos najważniejszego z Gości. Około 1000 osób wysławiało Pana w trakcie adoracji prowadzonej przez niemaGOtu.

Wspólny śpiew, przeplatany momentami milczenia, stworzył przestrzeń do osobistego spotkania z Bogiem. Wielu uczestników podkreślało, że właśnie ten czas adoracji stał się dla nich najgłębszym doświadczeniem całego wydarzenia.
Po błogosławieństwie zespół niemaGOtu zaprosił zgromadzonych przed scenę do wspólnego uwielbienia w rytm muzyki, a spotkanie zakończyło się w taki sam sposób, w jaki rozpoczęło – “Magnificat anima mea Dominum”.